visit tracker on tumblr

Blog > Komentarze do wpisu
W labiryncie książek

Marzyliście kiedyś o tym, by zgubić się w labiryncie zbudowanym z książek? Mnie ten pomysł przyszedł do głowy dopiero po zwiedzeniu instalacji w Southbank zatytułowanej "aMAZEme" (gra słów, w luźnym tłumaczeniu znaczy "Zadziw mnie", ale też tutaj "Zalabiryntuj mnie"). Instalacja, złożona z 250 tysięcy książek, które po rozłożeniu jej zostaną podarowane Oxfamowi, jest właśnie wielkim labiryntem, stworzonym w ramach Festival of the World. Budowały go w ciągu czterech dni setki wolontariuszy, a pomysłodawcami są dwaj Brazylijczycy - Marcos Saboya i Gualter Pupo. Zamysłem było stworzenie labiryntu wymyślonego przez Borgesa, w kształcie odcisku palca. Przed instalacją rozłożone są zresztą notesy, w ktorych można swój palec odcisnąć i cokolwiek do niego domalować. Książki zostały zdobyte częściowo od Oxfamu, a częściowo podarowane przez różne wydawnictwa (np. Random House Books), księgarnie (np. The Book Depository) i instytucje (np. Royal National Institute of the Blind). Za labiryntem bez przerwy wyświetlane są cytaty literackie.

Zgubić się w tym labiryncie raczej nie sposób, na to jest zbyt mały i za mało ma ślepych uliczek. Ale pozwala poczuć magię książek. O ile dorośli przystają i przeglądają jedynie książki, dzieci są tym bogactwem zauroczone. Siadają po prostu na "ścieżce" z książką, którą znalazły i przystępują do lektury. Krótki i niski ślepy zaułek zajęty był, gdy ja oglądałam instalację, przez cztery dziewczynki, pogążone w czytaniu. Jednemu z chłopców po głowie chodził niecny pomysł, gdy próbował wyciągnąć jakiś wolumin spod stosu innych i przekonać się, czy cała konstrukcja runie jak domek z kart. 



Zastanawiam się, czy dekonstruować labirynt organizatorzy będą metodycznie, tak jak go zbudowali. Czy może dałoby się wywołać sztuczne trzęsienie ziemi i pozwolić książkom osunąć się na podłogę i zburzyć całą budowlę jednym spektakularnym potrząśnięciem. Przyznam, że wolałabym to drugie, bo jakże rzadko w prawdziwym życiu mamy okazję obserwować destrukcję czegoś bez żalu, za to z dreszczykiem przyjemnego podniecenia... 


Pomysłodawcy instalacji o labiryncie mówią tak: "Labirynt fałszywych wejść, wyjść, ktore wychodzą, prostych zakrętów, prostych linii, wywróconych otchłani, kruchych kamieni z piasku, tępych krawędzi, wypełnionych dziur, jawnych sekretnych ścieżek, zgniecionych gwiazd, szerokich dolin, nieprzekraczalnych cieśnin, oślepiającego ulewnego deszczu, południowych prądów morskich, niewidzialnych lawin, nieruchomych wiatrów, niesłyszalnych próśb, zapodzianych zdań, w ciemnej piramidzie, wysoki niczym przepaść, głęboki niczym niebo, bez echa, gładki w dotyku, wytarty przez zmęczone palce, które nie wskazują nic, będący blisko i zawsze istniejący". 

Widok na labirynt z góry, fot. Getty Images

* Wszystkie fotografie są mojego autorstwa, poza ostatnią.

poniedziałek, 06 sierpnia 2012, chihiro2

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/08/07 14:52:06
Robi wrażenie!
PS. Jak tam musi pachnieć ;) !
-
2012/08/07 18:39:57
Niesamowite... chciałbym znaleźć się w takim labiryncie !
-
2012/08/07 20:03:38
chihiro; w kręgu książkowym wypatrzyłam Iana Rankina:) cieszę się bardzo. a z tego stosu to sama bym ze środka coś wyciągnęła.
-
2012/08/07 20:43:55
Szkoda ze ten labirynt nie jest tak duży ze można by się w nim zgubić i zasiąść z jakąś książką czekając w stanie zaczytania na odnalezienie. A tego chłopca to świetnie rozumiem, tez by mnie kusiło żeby wygrzebać jakiś tom z samego spodu.
-
2012/08/07 21:04:13
@Poczytajka, a wiesz, że nie zwróciłam uwagi na zapach? Może dlatego, że dla mnie zapach książek nie jest niczym szczególnym, ot zapach... Poza jednym rodzajem zapachu - mam parę książek, które pachną tak samo, bardzo specyficznie i odurza mnie ten aromat (pozytywnie). Ale tak na co dzień to zapach nie ma dla mnie znaczenia.

@Tommyknocker, to wsiadaj w samolot i przybywaj!

@Invitado, bystre masz oko! Nie wczytywałam się bardzo w grzbiety książek, ale było mi miło, gdy widziałam coś, co i u mnie na półce stoi (tfu, już nie na półce, już pozbyłam się regałów; w stosie więc leży). Jakoś tak człowiek ma, że jego wzrok przyciągają najpierw tytuły czy okładki znajomych książek...

@Peek-a-boo, no właśnie, szkoda, ale z drugiej strony borgesowski labirynt przypominający odcisk palca nie jest tym typem labiryntu do zgubienia się. To nie to, co francuskie labirynty z żywopłotów (a swoją drogą, to w takim też bym się chciała znaleźć). Mnie też kusiło wyciągnięcie jednej książki, ale domyśliłam się, obserwując konstrukcję, że nic by się nie stało po wyciągnięciu jednej pozycji - inne książki podtrzymałyby te u góry.
-
2012/08/09 21:05:27
Hej sprawdź mnie :)
alvarus.org
Pozdrawiam, Łukasz :)
-
2012/08/10 16:37:24
Jej, jaki świetny pomysł! I sam labirynt, i podarowanie tych książek Oxfamowi - bardzo, bardzo podoba mi się ta inicjatywa, a i Twój pomysł na dekonstrukcję całej instalacji jest przedni :)
-
2012/08/14 13:19:33
Zastanowiło mnie to, że ten labirynt jest dosyć specyficzny. Zwykle taka konstrukcja prowadzi dokądś, ale tutaj można zatrzymywać się w dowolnym miejscu, dla każdego z nas byłoby to pewnie troszkę inne miejsce, bo różne bywają gusta czytelnicze o czym zaświadczają Twoje fotografie. Nie jest celem samym w sobie, by dojść do centrum tego labiryntu. Serdeczności Chihiro.
-
2012/08/16 00:09:29
@Grendella, prawie połowa tych książek została pożyczona od Oxfamu, ale dobrze, że druga połowa też do nich trafi. Lubię większość inicjatyw książkowych, nie mogłam nie przeoczyć tej :)

@Julia, no właśnie ten labirynt jest w kształcie odcisku palca, bardzo nietypowy. Ten labirynt nie ma centrum, nie ma też jednego wejścia i wyjścia, dla każdego mogą one być gdzie indziej. Pozdrowienia :)
-
2012/08/26 21:00:35
Wlasnie dzisiaj tam wpadlam i rozbierali instalacje, niestety metodycznie. Koncept genialny i swietnie bylo dzieci zobaczyc tak zafascynowane ksiazkami.
-
2012/08/27 08:23:45
@Sneakymagpie, oj, ale ten czas szybko leci - dopiero budowali, a już rozkładają... Szkoda, że metodycznie; dzięki, że dałaś mi znać :)